Wednesday, October 1, 2008

4 października - Fluokids w Warszawie



Pharrell (Fluokids, Paris)

Casper C (Fluokids, London)

Sekta & Kosakot (Sorry, Ghettoblaster)

I Say Mikey (AM Radio)

VJ Ania Troszkiewicz (troszkiewicz.ownlog.com)

Nie są najstarsi ale jako pierwsi zdobyli sławę i stali się powielanym modelem mp3 bloga. Fluokids. To właśnie u nich premiery miały kultowe remixy The Klaxons oraz niezliczona rzesza kawałków, która współkształtowała brzmienie współczesnego electro i sceny muzycznej której jesteśmy dziś częścią. Utrzymują się na wyżynanych popularności, publikując eklektyczną mieszankę muzyczna, okraszoną zawsze komentarzami (czasami o muzyce, czasami o balangach, czasami o niczym) oraz fotami bawiących się hipsterek. Do Warszawy zawita dwójka - Pharrell oraz Casper C. Ten pierwszy to chyba najbardziej znany mp3 blogger świata (grał już nawet na balandze z ,,prawdziwym" Pharrellem), drugi, to londyńczyk, człowiek instytucja, organizator imprez Blogger's Delight, rezydent T-Bar, regularnie grający gościnne sety na imprezach takich jak Bugged Out, Wax On, Adventures In The Beetroot Field i Trailer Trash. Ta dwójka przez ostanie dwa lata wystąpiła praktycznie ze wszystkimi którzy liczą lub będą liczyć się na scenie współczesnej muzyki klubowej. Teraz pod ich skrzydłami właśnie rusza własna wytwórnia Fool's House, która dla odmiany wydawać będzie same ... winyle. Na Sorry, Ghettoblaster zaprezentują się podczas pierwszego w Polsce Fluokids Showcase. Wystąpimy również my czyli gospodarze wieczoru - Sekta & Kosakot, a support zapewni I Say Mikey.

Ponadto kilka technicznych kilka usprawnień, które na pewno uprzyjemnią wam wieczór - będą dodatkowi barmani (czytaj krótsze kolejki), a na bramce stanie nasz nowy, niezwykle sprawny i niezwykle sprawiedliwy selekcjoner.

Do zobaczenia na parkiecie.

4 października - Klub 55 - start: 22.00 - wstęp 15 / 20 PLN

37 comments:

bero said...

na na na

Anonymous said...

nareszcie

acii said...

taaak !

Anonymous said...

fuck yeah!

Łukasz said...

cacy plakat

jzr said...

serdecznie pozdrawiam nowego, niezwykle sprawnego i sprawiedliwego selekcjonera

Sekta said...

Dziekuje. :)

Sekta said...

Errm.
[Dziekuje[
bylo
odnosnie
plakatu.;)

jzr said...

hahahaha
janek tak przejal sie uwagami odnosnie selekcji
ze teraz sam bedzie stal na bramce i ocenial kto pasuje do klimatu imprezy

Sekta said...

Kurde, wiadomo. Ten nowy selekcjoner to tak naprawde ja. Ja spedze cala impreze na dole, przebrany w dluga siwa brode i bluze z kapturem a Kosa bedzie mial dwa razy wiecej grania. Ale co tam..

kosakot said...

tak dokladnie.
a jak bedzie impreza 6 grudnia, to jeszcze przebierze sie za swietego mikolaja.

av said...

jak janek za świętego mikołaja
to kosa za renifera rudolfa!

Sekta said...

Haha. KONIECZNIE Tomek. Badz Rudolfem. Ja w zwiazku ze wzrostem moge byc skrzatem pakujacym prezenty.

Alex said...

a wpuszczacie od 16/17 lat?

kosakot said...

nieee.

Sekta said...

Odebralismy chlopakow z lotniska. Sa bardzo pozytywnie nastawieni do calego dzisiejszego eventu. Okazalo sie w rozmowie z Pharrellem ze w zwiazku z tym ze dzisiaj w Paryzu jest impreza otwierajaca dzialalnosc jego wytworni to on powinien na niej byc ale ze slyszal tyle dobrego o Warszawie to stwierdzil ze jednak przyjedzie tutaj. ;)

wojtek! said...

wielkie dzieki za impreze!
pozdr!

Anonymous said...

sorry chlopaky,

ale jakas ta impreza wczorajsza nie byla taka jak zawsze

a alkoholu nie brakowalo

Anonymous said...

Chodzi o to, ze ten selekcjoner jest moze i sprawiedliwy lecz o samym selekcjonowaniu to tak srednio ma pojecie - zdecycodowanie za duzo nieporozumien wczoraj wpuscil - wytlumaczcie mu to:(

Anonymous said...

nieporozumień? np?

pats said...

selekcjoner ok muzyka zajebiscie nagrywaliscie sety peace.

Anonymous said...

nie rozumiem narzekan, muzyka mnie porwala, selekcjoner sympatyczny, dla mnie byl to pierwszy raz z sgb i bardzo zaluje, ze tak pozno z wami zaczalem

Łukasz said...

selekcjoner wcale taki nowy nie był:) towar importowany :) ale bylo spoko, mam nadzieję że wszyscy się dobrze bawili. mialem tego nie pisać, ale co tam ... - Janek, miałeś fajną czapkę :P

Sekta said...

Brakowalo na SG tego typu brzmien jak zagrali Fluokids. Co mnie ucieszylo to pelen parkiet falujacy do wcale nie tak latwych czy powszechnie znanych brzmien, do rana. Osobiscie ze swojego seta jestem zadowolony tak sobie ale Fluokids mnie rozwalili, podobnie jak reakcja publiki. Po pierwszej godzinie grania Casper C zaczepil mnie i powiedzial ze impreza jest swietna i ze dawno nie mial takiej przyjemnosci z grania. A nie musze mowic ze zarowno on jak i Pharrell mieli okazje grac w naprawde renomowanych miejscach.

Wielkie dzieki dla publiki za przybycie i tak cieple przyjecie Fluokids i ich wystepu.

Niebawem wstawimy mam nadzieje jakies zdjecia. Jezeli ktos robil to dajcie znac. :)

pats said...

kiedy następne SG ?;]

zzz said...

Impreza ok - jak zawsze - ale mysle ze warto przede wszystkim zwrocic uwage na organizacje. Wielki szacun za to, ze wyciagneliscie wnioski z poprzedniego miesiaca. Wieksza ilosc barmanow i selekcjoner to byl dobry pomysl. Chociaz mam wrazenie, ze malo bylo "stalych bywalcow".

Sekta said...

O ile mamy na cos wplyw i uwazamy ze mozna cos zmienic to wiadomo ze bedziemy probowali to poprawic. :) Ciesze sie ze selekcjoner przypadl do gustu.
Co do stalych bywalcow to mielismy jako konkurencje The Klaxons wiec spodziewalem sie ze kilka osob ubedzie. :)

Sekta said...

Aha, nastepna impreza jest 8go Listopada i lada dzien wszystko zostanie ujawnione. Generalnie grubszy import, zwlaszcza dla ludzi sledzacych scene muzyczna po drugiej stronie Atlantyku.

Anonymous said...

szkoda ze bylo tak duzo kolesiow w w sweterkach w paski! o!:)

Anonymous said...

no ale ciezko bylo wylapac na wejsciu raczej - swoje paski, tak na sweterku, jak i na koszulce, skrzetnie schowalem pod niepozorna, gladka w wymowie kurtka

Sekta said...

Ja zostawilem paski w domu bo wiedzialem ze moge miec problemy z wejsciem. Juz nie mowiac o swetrze.

kosakot said...

ja identycznie. a tak mowiac szczerze, to dla mnie tzw. mieszanka byla spoko, tez dlatego, że było kilka przypadkowych osób;)
nie obierzecie mnie źle - po prostu myśle, że gdyby wszyscy byli już tacy idealnie wymuskani, czułbym się trochę jak w koszmarze darwina. jakis element losowy nadaje temu wszystkiemu przyjemnego pieprzyku;)

A said...

Tak jest Tomku ! pieprzyc paski !

janeks said...

kilka fotek:
http://www.generationstrange.com/blog/archives/42
i nie spać na imprezach!

mwmw said...

Panowie! na zdrowie!

wojtek! said...

"Generalnie grubszy import, zwlaszcza dla ludzi sledzacych scene muzyczna po drugiej stronie Atlantyku."

to może mstrkrft? :)))))

pats said...

mstrkrft !:)